2006-04-25 21:44:58 >> Only Dance Bo to jest jakos tak urządzone, że marzenia czasem się spełniają:) I mimo, że szczęśliwa byłam już wcześniej, dziś moje szczęście sięgnęło zenitu (no... może jeszcze nie ;) MATURA;)). W każdym razie taniec [tak, tak, już 10 lat], moja dziedzina, w ktorej popełniałam mnóstwo błedów, miałam jeszcze więcej kontuzji i zakwasów, i którą musiałam przez ową kontuzję zostawic na ponad rok, wróciła do mnie jak zaczarowana:))) Albo ja do niej. Tak więc po ogromnej przerwie poszłam na eliminacje do PEWNEJ GRUPY TANECZNEJ ,,dla profesjonalistów i amatorów" iiiiiii zrobili ze mnie profesjonalistke:D Teraz to naprawde Dance is my life:* A mój D. tak dzielnie rozciągał mnie do tych szpagatów:*** skomentuj (4) 2006-03-30 10:49:19 >> oczami Wampira Wszystko wydaje sie plynac wolniej niz w rzeczywistosci, a jednoczesnie trwac juz wieki. Nieusłyszane słowa graja dzwiecznie w glowie. Nie ma miejsca na strach, chociaz istnieje i ciągle daje o sobie znac. Etapy zwane etapami nie maja zadnego znaczenia. Nieśmiertelnośc i wiecznosc. Magia i przeczucie. To prawda. skomentuj (4) 2006-03-03 23:02:08 >> ;) No moze jednak bywa czasem lepsze;))))) :* skomentuj (3) 2006-02-27 16:37:53 >> ......::::::::::IIIIIII::::::::........ Życie nie jest ani lepsze ani gorsze od naszych marzeń... Jest poprostu zupełnie inne..... A szkoda. skomentuj (0) 2005-12-24 13:40:10 >> Noc Noc. Anioly Ciemnosci szykuja sie do Wyjscia. Wielkiego Wyjscia. Powrocily Oczy. Ogien i Noc. Ciemny las i iskrzace ognisko na polanie. Kubek czarnej herbaty w dloni. Tajemnica. To nie gałazka, ale caly ped. Czarnej Rosliny. Wyruszył by wrócic. By pozniej odejśc. Opieka? Noc. Znowu piekna Noc. skomentuj (3) 2005-10-17 22:10:55 >> ........:::::::;;;zlota jesien;;;::::::::........... domyslam sie, ze nie tylko dla mnie to wszystko mija za szybko.jeszcze przed chwila lodka, konie, slonce, deszcz i wiatr, a teraz ciepla kurtka i rekawiczki. kolory jednak nadal sloneczne... pisze sobie tak o, nie wiem o czym i po co. tego bloga mialam wysylac w zaswiaty juz kilka razy, a jednak od poczatku liceum jakos trwa. rowniez nie mam pojecia dlaczego. jak pewnie czesc wie, Nuit w przypadki nie wierzy, dlatego pisze dalej.(nie wiem o czym i po co). Chyba o czasie. przeraza mnie fakt, ze jeszcze dwa lata temu bylam zbuntowana, mloda i mialam wszystko gdzies. zylam za szklana szyba, zza ktorej wszystko obserwowalam. ale to nie bylo starszne. straszne jest to, ze ta szyba gdzies zniknela, wkradl sie rozsadek i sa rzeczy, ktorych nie mam gdzies... straszne jest to, ze te kilkaset dni tak bardzo wszystko zmienilo. jakis czas temu zalilam sie do Gonzia, jak wszystko sie posralo, jak duzo stracilam. Teraz zdaje sobie sprawe, ze rownie duzo zyskalam... I mysle, ze sukces polega po czesci na tym , zeby zdac sobie z tego faktu sprawe. wampiry nadal wisza nad lozkiem, muzyka nadal gra w glowie. zlota jesien przynosi, co zabrala piekna wiosna. Nadal nie wiem po co to wszystko pisze. Tak juz dziala zimna kawa pita przy cieplym grzejniku. a tymczasem rownie cieplo wszystkich pozdrawiam i zycze udanych lowow.w koncu Ksiezyc w pelni, a Noc jeszcze mloda. skomentuj (2) 2005-09-14 18:02:57 >> .... ,,Pracuj, jakbys nie potrzebowal pieniedzy, Spiewaj, jakby nikt nie sluchal, Tancz, jakby nikt nie patrzyl, Zyj, jakby to bylo niebo na ziemi..." Everything is OK in the end. If it's not OK, it's not the end. (spodobalo mi sie) skomentuj (3) 2005-08-31 18:23:44 >> jest, ze lepiej juz nie dwa piekne miesiace, ostatnie tak krotkie. wiele zyskow, jedna strata. wiele planow do spelnienia. nowa pewnosc. nowe zycie. nowy rozdzial. 'i to jest wlasnie to, o co chodzi'. dwa piekne miesiace juz sie koncza. wypelnione szczesciem. beda NIM promieniowaly przez kolejnych 10. 'okazal sie skonczonym draniem' i to jedyna strata tych wakacji. Mysle, ze wiesz, ze to o Tobie.... skomentuj (6) 2005-08-01 17:39:00 >> hello przesylam wszystkim, ktorzy tu zajrza pozdrowienia z Brighton;) skomentuj (4) 2005-06-22 18:54:06 >> kolor diamentowego potoku slowa ukladaja sie w calosc, nogi same wiedza gdzie isc. co rok cos nowego. szum diamentowego potoku, slonce odbijajace sie od skal. to cos wiecej niz inne niebo. to wolnosc. skomentuj (2) 2005-06-16 15:48:37 >> ..::::. -v--v- .::::.. Nie wszystko mozna zobaczyc. Nie wszystko usłyszec, czy powiedziec. Niektóre rzeczy trzeba zrozumiec. Nie koniecznie nazywajac je słowami. Jade tam, gdzie sie urodziłam. 3 lata temu. I juz nic nie było takie jak wcześniej. Koc,kubek zielonej herbaty i Noc. skomentuj (1) 2005-05-28 12:27:51 >> tak. juz nie. juz nie mozna. nie mozna sie wiazac. korzenie gnija, drzewo usycha. pokochac liscie, jeszcze sa. ciemnozielone. nie mozna sie wiazac. zolty piasek w dloni. ucieka. to nie czas, on zostaje zatrzymany. pokochac wnetrze, jeszcze jest. ciemnozielone. takie jak dawniej. skomentuj (1) 2005-04-29 23:18:57 >> i chodz tyle sie zdarzylo Mamy nowy dzien, nowy miesiac, nowy rok. Ciagle nowa godzine, minute, sekunde. Wszystko mozna policzyc, pododawac, pomnozyc... ale nic sie nie powtorzy. Moje ostatnie dylematy. Czy Carpe Diem to dobry sposob? Do tej pory zylam, zeby wszystkiego sprobowac. I sporej czesci sprobowalam. Im wiecej sie wie, tym jest trudniej. Trudno rezygnowac z uczuc z czystego rozsadku, z przyjazni, w obawie, ze zrobi sie krzywde 2 osobom na raz.... Trudno poznawac ludzi zbyt szybko, dochodzic do smiesznych wniazkow. Carpe Diem przestaje dzialac jako sposob na moje zycie. Moze powoli dorastam do pewnych mysli.. Moze wszystko przestaje mnie tak szybko nudzic i fascynowac jednoczesnie. Moze nie warto duzo myslec, tworzyc swojej prywatnej filozofii, ktorej nikt poza mna nie rozumie. Moze lepiej stac sie innym odcieniem szarosci. Nagla zmiana. 'Wiatr nie zawsze wieje od polnocy'. Powiedzial to kiedys madry odobnik o niebieskich oczach i dlugich, czarnych wlosach. Mial racje. Pozegnalam sie znim. Nie chcialam sluchac. To nie czas na wielkie zmiany, to czas na szukanie sposobu. Tego czasu nie mozna policzyc, nie mozna zrozumiec. Mozna jedynie zrobic cos wbrew sobie dla wlasnego dobra. Chyba jestem na dobrej drodze. Nie widze jednak kierunkowskazu. Znowu nie zrozumiecie... skomentuj (6) 2005-01-02 11:13:33 >> The Vampire He did not wear his scarlet coat, for blood and wine are red, and blood and wine were on his hands, when they found him with the dead. skomentuj (3) 2004-12-24 10:29:13 >> Ostatnie zyczenie Jutro swieta- czas, ktory ludzie lacza ze zmianami, przemysleniami. czas, w ktorym skladaja sobie zyczenia. ja tez chcialabym czegos Wam zyczyc. Ktos kiedys powiedzial,ze pewnosc siebie swieci w ludziach jak swieca w ciemnosciach- zycze tego swiatla. marzen. takich prawdziwych, niemozliwych, ale jednak do spelnienia. takich, o ktorych nikt nie wie. to wazne marzyc. umiejetnosci oddzielenia rzeczy waznych, od tych mniej waznych. dla kazdego innych. milosci, radosci i magii. Nuit skomentuj (0) 2004-11-20 20:21:32 >> Dziwny czas Mam to, czego chciałam pewnie już od jakiegoś czasu. Czy jest mi z tym dobrze? Nie wiem. Czegoś mi brakuje. Nie wiem, czy osoby, stanu emocjonalnego, czy czegoś innego. Nie wiem, czy ten układ ma jakiś sens. Czy coś zmieni? Coś zmieni się na pewno. To ciągłe pytania. Nie ma na nie odpowiedzi, a ja i tak nie będę żałowała. Nie umiem żałować podjętych przez siebie decyzji, choć pewnie czasem powinnam. Niektórych rzeczy nie da się wyrazić słowami. Słowa mają za wąskie znaczenie. Czasem chciałabym, żeby ktoś podjął jakąś decyzję za mnie, żebym miała na kogo zwalić, jeśli okaże się zła. Ale to niemożliwe. Coś umarło. Ludzie czasem pytają, co bym zrobiła na ich miejscu. Mówią, że na moim miejscu postąpiliby inaczej. Nigdy na nim nie będą. Umiera również człowiek. Jeszcze nie dawno nie chciałam mieć z nim nic wspólnego. Teraz nadchodzą różne myśli. Mam ochotę zniknąć za horyzontem. Iść daleko, w czarnym, skórzanym płaszczu. Iść tam, gdzie ludzie nie są fałszywi, tam, gdzie płonie tylko ogień. Gdzie wąż nie roznosi wody... skomentuj (4) 2004-09-25 15:49:41 >> szukać Opisy pomieszczeń i ludzi. Wędrujesz między nimi. Chcesz uciec lecz nie możesz. Boisz się powrotu. Wiesz, że musisz wrócić. Szukasz osady, na dnie zadymionego morza. Znajdziesz. Znajdziesz i poczujesz magię. I północ, południe, wschód, czy zachód nie będą już potrzebne. Nie będą istotne. skomentuj (2) 2004-09-15 17:45:22 >> Czy życie jest nowelą? Można sie zastanowić. Ale po co tracić na to czas? Moje zycie to wielka zagadka, nie wiem co będzie za tydzień, co za rok. Nie planuję. Nie chcę planować swojego życia. Nie chcę, że by wyglądało jak gra komputerowa: masz kilka opcji, cel tylko jeden. Owszem, cel mam. Cenię w ludziach niektóre cechy, innych nienawidze. Gdy ktoś mi nie pasuje, odstawiam go na bok. To może troche okrutne, ale nie chce nikogo zmieniac, tak jak nie chce, zeby ktos probowal zmienic mnie.Egoistyczne podejscie. Trudno. Czy życie jest nowelą? jest labiryntem. Stawia przed nami przeszkody, ktore musimy sukcesywnie pokonywac. Czasami daje powód do smiechu, czasem wyciska łzy. Dzieki temu nie jest nudne. Każdy widzi to kompletnie inaczej. Chciałabym kiedys wcielic sie w kogos innego i zobaczyc na czym polega roznica w odczuwaniu. W ktorym momencie jest inaczej. Życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzeń, jest po prostu zupełnie inne. skomentuj (6) 2004-06-03 20:24:41 >> ........::nie::........::jest za pozno::......... Nie ma już nic, Tylko przetrwalnik, nasionko. Wykiełkuje niebawem i będzie juz za późno. Na zmiany. Ono tęskni. Zobaczy siebie w oczach drugiego 'człowieka'. I to nie będzie odbicie. To szczęście. Które nie nadejdzie skomentuj (4) 2004-05-04 20:12:37 >> Ogłoszenie Parafialne Drodzy parafianie, zważywszy na to, że ostatnie spotkanie bezczelnie odwołałam, ustaliłam nową datę!!!! Zbierzmy się 9 maja 2004 roku o godzinie 14.38 na Polach Mokotowskich przy wodzie (gdzieś w cieniu) i rozpocznijmy spotkanie ku poznaniu;) P.S. chyba, ze Wam baaaardzo nie pasuje- piszcie w komentarzach:) Pozdro skomentuj (2) 2004-04-12 17:58:57 >> Szablonem być i już!!! Jest kartka papieru. Zupełnie gładka. Biała i czysta. Wieje wiatr, pada deszcz, świeci słońce. Kartka jest lekka więc leci z wiatrem. Nie wie, ze deszcze działą na nią degradująco. Ciągle pada. A gdy skończy, świeci na nią słońce. Jest ciepło. Zaczyna parzyć. Ktoś ją zauważył. Wziął, bo akurat była mu potrzebna. Coś zapisał. Pióro rozlewało się kilka razy. Pobrudziło ją. Póżniej przyszła noc i wszystko sie zmieniło. Obudziły się nowe uczucia, wrażenia. Księżyc oświetłał już zniszczoną kartkę. Ona patrzyła na gwiazdy. W nocy nie widać tego, że nie jest już nowa. Moze zaczynać wszystko od początku. Nikt jej nie zna. Jest wolna. W innej płaszczyźnie są dwie, równoległe ściany. Są pomalowane na zielono. postawione w pustym polu. Gdzie niegdzie znajduję sie inne pary scian, lecz w innych kolorach. jeśli zdecydujesz się byc miedzy zielonymi, nie masz prawa przekroczyć ich na milimetr. Z innymi jest identycznie. To nazywasz wolnością. Wybierasz niebieskie- twoja decyzja. czujesz sie wolnym człowiekiem. W koncu sam wybrałeś. Uwazasz, ze to ci wystarczy. takie pole manewrowania miedzy dwoma scianami to wielka szansa. wielkie mozliwosci. Budzisz sie po jakims czasie. Okazuje sie, ze juz nie czujesz sie taki wolny. Chcesz wyjsc. Nie możesz. Nie pozwalaja ci inni. Nie jakaś straż, czy coś równie głupiego. Zwyczajnie- inni ludzie. Ci, ktorych ograniczaja sciany w innych kolorach. Nie pazwalaja ci wyjsc, bo sami nie mogą. Onie nie, to dlaczego ty tak? A jezeli ci sie uda, beda systematycznie przypominali o twoich scianach. Dlaczego ludzie wybieraja swoje ściany, mimo, że później chca uciec? Wszyscy żyją na tym samym polu, ale zamknięci? Chcą wejść w znaczenie szablonu. 'Jeśli innym jest tak dobrze, to znaczy, ze mi tez bedzie. Co z tego, że jestem człowiekiem, a każdy człowiek jest inny?! Ja nie muszę tego widzieć, pozostali owszem.' Denerwuje mnie strasznie, ze chcecie sie przyporządkowywać. 'Nie słucham tej muzyki. słucham radia, znam wiekszosc kawałkow hiphopowych, ale bede ubierac sie na czarno. Dlaczego? bo lepiej mnie wtedy traktują.' A może tak robić to,na co sie ma ochote samemu, a nie to, czego oczekuja inni? wybor jet twoj. Ale pomysl, zanim znajdziesz sobie wygodny szablon, według ktorego bedziesz planowac swoj wyglad, wypowiedzi, a moze nawet mysli. Bo uciec bedzie ci od niego trudno. Pani Gwiazd i życzenia z okazji Wielkiej Nocy? TAK. skomentuj (5) 2004-04-09 11:18:29 >> Święta W niedziele beda juz swieta. Mimo, ze sa to podobno najwazniejsze swieta, nie przepadam za nimi. Ale sa i tego faktu nie zmienie;) Dlatego skaładam Wam najlepsze życzenia. Spokoju, czasu, uśmiechu, przyjaciół, kolorów i wielu pomysłów:) A tak bardziej w klimacie- żółtego kurczaczka, mokrego Dyngusa, smacznego jajka i ładnej pogody;) skomentuj (4) 2004-04-04 19:26:31 >> Mamy kwiecień Niebo w kolorze błękitu, nocą widoczne gwiazdy. Czasem zbiorą się chmury, by przypomnieć o wielu pochmurnych, mazurskich dniach na żaglach. Brakuje jeszcze burzy. Ostatnia piękna burza była w lipcu. Maszewska coś pisała, a ja łaziłam po pomarańczowym świecie i nie mogłam wyjść z podziwu. Świat był zupełnie inny. Pomarańczowy. Konie zchodziły z padoku. Mogłyby sie spłoszyć. Ludzie też sie płoszyli. Bali się tej inności. Ów pomarańczowy świat budził w nich lęk. Bo był inny. No ale to tyle o pogodzie;) Jest kwiecień. Pora pomyśleć o wakacjach. Moja propozycja to namiot, woda, góry, las i oderwanie od cywilizacji. Chyba, że ktoś woli ciepły hotel z widokiem na morze. Lub na coś innego, np. ogród albo jezioro. Juz za dwa i pół miesiąca mamy wolne. Pocieszajmy sie ta myślą;) pozdrawiam. P.S Osoba, o której była poprzednia notka już samodzielnie oddycha. skomentuj (5) 2004-03-30 22:09:25 >> Nigdy nie wiesz Miałam już kilka pomysłów na nową notkę. Miała być o przeczuciach, póżniej wpadłam na pomysł, żeby napisać o ocenie innych ludzi. KOlejny pomysł to Skąd inni wiedzą lepiej co myślę. Przewinęło sie jeszcze kilka, ale dziś wybrałam inny. Smutny niestety. Obiecuję, że następna notka bedzie w trochę lepszym nastroju. Zasypiasz. Budzisz sie po trzech dniach i nie poznajesz własnej rodziny. Czwarty tydzień w szpitalu. Operowali Cie 3 razy, bo masz wadę serca i bakteria zaatakowała zastawki. nie wstajesz z łóżka. Masz gorączkę. Ok.40 stopni. Czujesz, że to cie wykończy. Powoli tracisz nadzieje. Wszyscy ja traca. Jestes przytomny/a, ale nie oddychasz samodzielnie. Płuca masz zalane jakimś płynem. Jedzenie podają ci przez kroplówke. Mija czas. Zadnej poprawy. Wiekszosc sie dziwi, ze jeszcze żyjesz. Nikt tej choroby nie przezywa. Wiec jak to sie dzieje, że ty tak? jeszcze z tym sercem. KOlejne dni. Zadnej poprawy. Słyszysz wyrok SEPSA. Ale nie słyszysz tego pierwszy raz. Jesteś przerażony/a. Twoim marzeniem staje sie normalnie zjedzona kanapka i głęboki oddech. A przede wszystkim Zycie. Iskra w oku. Niech tylko nie gaśnie. Takie coś spotkało Przejaciółkę moich rodziców. Z całego serca życzę Jej zdrowia. I życia... skomentuj (7) 2004-03-22 19:00:20 >> wstaje dzień co tu dużo pisać. mam zasadnicze pytanie CZY MOŻNA LICZYĆ NA INNYCH? NIE TYLKO NA SIEBIE? jak jest wg. Was. Bo ja odpowiedz juz znam. p.s 'wszystkie brzydkie dziewczeta idą do harcerstwa' p.porno hehe no to mam swój Wielki powrót;) buziaki skomentuj (5) 2004-03-16 15:30:33 >> taka dziwna notka Jak wiekszosc wie, ostatni tydzień spedzilam w Zwardoniu, w górach.Z klasą oczywiście. Dziwne uczucie. Ludzie ciągle walczą. Walczą o swoje. Nawet jeśli sami nie wiedzą o co. Rywalizuja o wszystko. Każdy chce być najlepszy, każdy chce być postrzegany za jakiegoś indywidualiste, piekna kobietę, czy zioma. Głupie strasznie. Po półrocznej znajomości stwierdzić, że to nie sa ludzie, którzy wsiadali ze mna do autokaru. Niektórzy troche dalej, inni ciutkę bliżej... Ale wszyscy inni. Inaczej. Może generalizuję. Trochę na pewno. Wtedy byłam zdziwiona, może nawet zła. Teraz wiem, że muszę sie tylko przyzwyczaić. I dobrze mi to idzie. Więc dziekuję, że daliście sie poznać. Nie tylko z tej jednej strony. Teraz czuję się lepiej wśród Was. Zdecydowanie. P.S IDZIEMY NA SŁOWACJĘ????? ;) (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi;))) hehe) skomentuj (4) 2004-02-28 15:17:19 >> Dygresja Nie lubiła Słońca. Nie miła jednak wyjścia. Musiała żyć zgodnie z przyjętym rytmem. Dzień praca, Noc sen. Często siedziała przy dużym oknie, patrzyła w nocne niebo i rozmyślała. Było już ciemno, cicho... Wszyscy spali. Słyszała jedynie tykanie wskazówek zegara. Czas płynął. Nie umiała go zatrzymać. Nie chciała. Ściany były już ciemnozielone. Zawsze wieczorem ciemniały, by rano znów rozjaśnieć. Ona myślała wpatrując się w dużą szybę. Latem, koło domu często latały dwa nietoperze. Letnia, gwieździsta noc. Tego Jej brakowało. Myślała o swoich decyzjach, pomysłach na ucieczkę od samotności znajomych osób. Może nawet przyjaciół. Ona już dawno nie czuła się samotna, choć czasem płakała. Tak cicho, w ukryciu. Zrozumiała kilka rzeczy. Przestała sprawdzać, czy ma jeszcze grunt pod nogami, czy może już nie. Popłynęła. Zapaliła świeczki. Zrobiło się jakby cieplej........ Ktoś dla Niej ważny zapytał kiedyś 'Jak robisz to, że niczego w życiu nie żałujesz?' To była odpowiednia chwila na zastanowienie. W ręku trzymała kubek herbaty. Zrobiło się jakby cieplej.......... Ona już wiedziała, że zawsze warto stawiać czoła wyzwaniom. Często sama je stwarzała. Nie wiedziała dlaczego ludzie tak dużo uwagi poświęcają przeszłości. Dla Niej najważniejsza była teraźniejszość. Okryła się ciepłym kocem. Zrobiło się jakby cieplej........ Czy była szczęśliwa? Szczęście dawały Jej takie chwile jak ta. Problemy przestawały wówczas istnieć. Gwiazdy były wyraźne. Białe światełka na ciemnym tle. Ile osób patrzy teraz na owe lampki? Nigdy się tego nie dowie. Jedna. Na pewno. skomentuj (1) 2004-02-22 21:12:14 >> takie życie;) nie bede ubierala w slowa rzeczy, ktorej nikt nie rozumie. nikt tak samo. napisze tylko, ze ten swiat jest dziwny. i dobrze. stałe pozdrowienia przesyła ustatkowana w miarę Nuit. skomentuj (9) 2004-02-16 20:05:16 >> A disastrous holiday The vampire snarled, and folded his black silk cloak around his before slamming the coffin lid shut. 'Just my luck,'he hissed. It had seemed a good idea to leavehis castle for Greenland and lots of healthy unsuspecting Eskimos. Nobody at Transylvania Tours Ltd had mentioned the midnight sun! wybaczcie literowki, pośmiejcie sie, Ciepły zezwalam na przetłumaczenie;) tym razem na polski:) skomentuj (2) 2004-01-30 20:11:53 >> Miejsce Była Ona, a tego dnia jej życie diametralnie się zmieniło. Odczuwała spokój. Krew szumiąca dotąd w uszach miała teraz równy rytm: puk, puk, puk, puk, puk, puk.... Siedziała na plaży. Morze było tego wieczoru nad wyraz spokojne. Wyciągnięta na brzeg łódka obsychała z morskiej wody. Była już stara. Sól zdążyła zniszczyć drewno. Ona lubiła stare rzeczy. Miały szansę wypełnić Własną Legendę. Ona jeszcze nie. Czekała. Łagodne fale rozbryzgując się, uderzały o zanurzony w wodzie, duży głaz. Wydawały przy tym głośny, mocny dźwięk. Mewy chaotycznie przelatywały z miejsca na miejsce. Ona czekała... Nie czuła strachu. Już się nie bała. Kiedyś Ktoś pomógł jej nauczyć się nie bać. Teraz siedząc na żółtym piasku, gdy przyjazny wiatr smagał jej twarz, poczuła szczęście. Morze przemawiało do jej Serca. Mówiło, że może czekać. Mówiło, że cierpienie wynika z pośpiechu. Mówiło, że Ona jest częścią Duszy Świata, a Dusza Świata jest wieczna. Zacisnęła pięść z żółtym piaskiem. Spomiędzy palców wysypywały się drobne ziarenka. Za jakiś czas w dłoni pozostała tylko muszelka. Piasek uciekł niczym czas. Uciekł, ale coś zostało. Coś ważnego. Wszystko przemija, a jednak zostaje między nami. To, co najważniejsze zostaje w nas. W środku. Słońce już zachodziło. Na opuszczonej łódce usiadła Mewa. Znalazła tam swoje miejsce... skomentuj (6) |
|
|||||||